CIEKAWOSTKI WIGILIJNE . KARP RYBĄ NIE WIGILIJNĄ ?

Potrawy podawane na wigilijny stół różnią się nieco w zależności od regionów naszego kraju. Jest jednak pewna grupa potraw, które pojawią się na każdym polskim stole 24 grudnia. Barszcz czerwony z uszkami to potrawa, od której najczęściej zaczyna się wieczerzę wigilijną, choć w niektórych regionach pojawia się na stole zupa grzybowa. Pierogi z kapustą i grzybami to również podstawa każdej Wigilii. Ryby zaś to symbol chrześcijaństwa, więc ich także nie może zabraknąć na stole.

Karp smażony z kolei to potrawa nieodłącznie kojarząca się z Wigilią Bożego Narodzenia. Co ciekawe, ta ryba stała się klasyczną potrawą wigilijną w Polsce dopiero od lat 50. XX wieku. Wszystko dlatego, że po wojnie w Polsce ryby, które do tej pory spożywano na Wigilię, były drogie, więc polski rząd zdecydował o budowaniu w całym kraju wielu stawów, w których hodowano karpie. W 1947 roku wymyślono reklamę „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce”, i tak ryba ta weszła do wigilijnej tradycji. Z innych ryb popularne są śledzie pod pierzynką czy ryba w galarecie. Na deser najczęściej serwowany jest makowiec, a do picia kompot z suszonych owoców.

12 potraw na wigilię

skąd się wzięła tradycja 12 potraw wigilijnych

Jednym z najczęstszych pytań jakie pojawia się w przestrzegających tradycji domach jest: dlaczego 12 potraw? Dla niektórych zaskakujący może być fakt, że nie było tak zawsze, można nawet powiedzieć, że jest to dość młody zwyczaj. Staropolskie potrawy wigilijne najczęściej występowały w liczbie nieparzystej, ponieważ przesądne osoby uważały je za szczęśliwe. Dokładna liczba zależała po prostu od tego jak bogaci byli domownicy zbierający się wokół stołu. Duże znaczenie miała symbolika potraw wigilijnych, a przede wszystkim przykładano wagę do tego, by znalazły się na nim wszystkie płody natury z różnych środowisk, z których czerpano żywność na co dzień – lasu, sadu, pola, wody i ogrodu. Właśnie to miało zapewnić dostatek przez cały rok, między innymi dobre plony, zbiory owoców i warzyw oraz połowy.

Skąd w takim razie w późniejszym okresie 12 potraw na Wigilię? W zamożnych domach dań na Wigilię Bożego Narodzenia było bardzo dużo, a ich religijni mieszkańcy zaczęli przygotowywać między innymi 12 dań rybnych, by uczcić w ten sposób dwunastu Apostołów.

Dziś nie wyobrażamy sobie tego, że Wigilia mogłaby odbyć się bez dwunastu dań. Jednak musisz wiedzieć, że nie zawsze tak było. W dawnej Polsce naszym przodkom zależało na tym, aby potrawy, które znajdą się na stole 24 grudnia pochodziły z pola, wody, sadu i ogrodu. Jeśli chodzi o liczbę dań, musiała być nieparzysta! To dość mocno różni się od tego, jak dziś wyglądają święta.

Historia 12 potraw wigilijnych

Dlaczego w takim razie dziś świętujemy przy dwunastu daniach?

Na samym początku miało to związek z ilością miesięcy w roku, za które dziękujemy, kładąc na stole potrawy. Później jednak dopiero związano 12 wigilijnych potraw z ostatnią wieczerzą i nadano im znaczenie religijne. Dziś mówi się, że 12 potraw symbolizuje 12 apostołów, którzy towarzyszyli Jezusowi Chrystusowi.

W związku z kolacją wigilijną jest także kilka przesądów. Powinno się spróbować dwunastu potraw, aby w nadchodzącym roku każdy miesiąc obfitował w zdrowie i powodzenie. 

KARP

Pierwsze w Europie informacje o pochodzącym z Azji karpiu pochodzą od Arystotelesa i Pliniusza. Za ziemiach polskich pojawił się w XII wieku za sprawą czeskich cystersów. Ryba była wówczas hodowana w przyklasztornych stawach w dolinie Baryczy, w kasztelanii milickiej. Było to rozwiązanie na wiele postnych dni w kalendarzu mnichów – co najmniej 180 dni w roku było wówczas objętych zakazem jedzenia mięsa, a nieprzestrzeganie zakazu surowo karano. To właśnie cystersi spod Milicza założyli pierwsze w Polsce stawy hodowlane.

Hodowle karpi w Polsce

Kariera karpia na wigilijnym stole została zapoczątkowana przez Hilarego Minca, który po wojnie był m.in. ministrem przemysłu, ministrem przemysłu i handlu, wicepremierem ds. gospodarczych. W 1947 roku rybę reklamowało hasło „Karp na każdym wigilijnym stole w Polsce”. Ryba ta zagościła na stołach świątecznych głównie dlatego, że była wtedy jedyną łatwo dostępną.Po wojnie flota bałtycka była na tyle zniszczona, że nie była w stanie zapewnić odpowiedniej ilości ryb morskich. Minc zdecydował, aby zakładać i zarybiać stawy hodowlane. Dużym atutem tego rozwiązania były niskie koszty utrzymania hodowli.

Rybę można było również dostać, poza możliwością zakupu, w formie premii w naturze w zakładach pracy. To stąd wzięła się kolejna „tradycja”, czyli przynoszenie do domu żywej ryby. „Przed Bożym Narodzeniem wprowadzono specjalne kartki na karpie i śledzie. Obowiązywały one tyko w grudniu 1951 roku” – powiedział w rozmowie z PAP historyk Andrzej Zawistowski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s